O Kancelarii

ODWIEDŹ NASZEGO BLOGA: JAK PODZIELIĆ. PORADY PRAWNE
SPRAWDŹ MNIE W WYSZUKIWARCE KRAJOWEJ IZBY RADCÓW PRAWNYCH: SZUKAJRADCY
Właścicielem Kancelarii jest radca prawny Marcin Pych.
Z Kancelarią współpracują:
Radosław Łozowski, Adwokat - specjalista z zakresu prawa rodzinnego, autor niektórych naszych publikacji,
Marcin Politowski, Radca Prawny - ukończył studia na Uniwersytecie w Białymstoku, a następnie aplikację radcowską przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Gdańsku.
Anna Pych, tłumacz języka angielskiego - absolwentka kierunku Filologia Angielska w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie.
W walce z systemem i o ludzkie sprawy.
Cześć. Nazywam się Marcin Pych i jestem radcą prawnym. Od 2011 roku reprezentuję klientów na salach sądowych i w kuluarach trudnych negocjacji. Moja misja? Przekładanie skomplikowanego języka paragrafów na konkretne, życiowe rozwiązania – bez zbędnego patosu, za to z pełnym zaangażowaniem.
W czym mogę Ci pomóc?
Specjalizuję się w sprawach, które wymagają nie tylko biegłości w przepisach, ale też strategicznego myślenia. Moją codziennością jest prawo:
- Kredytowe (sprawy frankowe): Unieważnianie umów kredytów walutowych i odzyskiwanie środków od instytucji finansowych.
- Spadkowe i podziałowe: Zachowki, działy spadku, zniesienie współwłasności i podziały majątku.
- Odszkodowawcze: Walka o zadośćuczynienia za wypadki komunikacyjne czy strefy ograniczonego użytkowania (np. wokół lotnisk).
- Gospodarcze, przewozowe i administracyjne: Kompleksowa obsługa firm transportowych oraz logistyki towarów.
Doświadczenie z pasją, a nie zza biurka
Moja droga do własnej praktyki w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Gdańsku wiodła przez wymagające szlify. Jako absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, już w trakcie aplikacji byłem członkiem korpusu służby cywilnej i współpracowałem z Archiwum Państwowym w Gdańsku. Przeprowadzałem skomplikowane kwerendy do procesów spadkowych i wywłaszczeniowych, pisałem projekty pism i protokołowałem – dosłownie do wyczerpania paliczków. Prowadziłem też szkolenia z zakresu prawa pracy i wdrażania e-podpisu dla różnych ośrodków szkoleniowych.
Swoją pracą magisterską poświęciłem Organizacjom Pożytku Publicznego i raczkującemu wówczas „trzeciemu sektorowi”.
Sprawy, z których jestem dumny
W sądzie nie szukam poklasku, szukam sprawiedliwości. Szczególnie zapadły mi w pamięć sukcesy takie jak:
- Unieważnienie umowy z powodu wyzysku: Uratowanie w dwóch instancjach spadku po babci, który wyłudzono od młodej dziewczyny. Sąd ze względu na wyzysk unieważnił część umowy i zasądził zwrot dużej kwoty.
- Ochrona przed karami umownymi: Wyciągnięcie młodych chłopaków z pułapek nieopatrznie podpisanych kontraktów.
- Sprawy międzynarodowe: Odzyskanie zachowków dla klientów, których rodzinne majątki „wywędrowały” do Ameryki czy Australii.
- Ucieranie nosa milionerom: Skuteczna walka o zapłatę za transport luksusowego jachtu, którego właściciel uznał, że płacić nie musi.
Po godzinach...
Jestem mediewistą, hispanofilem i przewodnikiem po ukochanym Trójmieście (choć dziś już bez czynnej licencji PTTK). Pasjonuję się historią średniowiecza oraz dziejami Gdańska, Gdyni i Sopotu.
Półroczny pobyt w Hiszpanii nauczył mnie robić doskonałe gazpacho z sekretnym składnikiem (zdradzam go tylko zaufanym klientom!). Po powrocie do Kancelarii mój hiszpański zubożał wprawdzie o słowa siesta, fiesta i mañana, ale za to stałem się „frankofobem” (wyłącznie w odniesieniu do franków w umowach kredytowych :)
W wolnych chwilach uprawiam sporty prawie ekstremalne: biegam za narwanym psem rasy Jack Russell i trenuję na zacinającym się ergometrze wioślarskim, przygotowując się do corocznych wyścigów smoczych łodzi.




