Zachowek cz.2 – ile i od kogo?
Zachowek – ile i od kogo?
Gdy uda nam się już ustalić krąg osób uprawnionych do zachowku, pojawia się kolejny problem – to ile w końcu „się należy” tego zachowku - 1/2 czy 2/3? No i od czego te ułamki w ogóle policzyć?
Jak wynika z art.991 §1 Kodeksu Cywilnego, zasadą jest, że zachowek obejmuje połowę wartości potencjalnego udziału spadkowego. Natomiast w przypadku małoletnich i osób „trwale niezdolnych do pracy” udział ten zwiększa się do dwóch trzecich. Warto jednak uświadomić sobie, iż jedynie osoba „małoletnia” w polskich prawie została jednoznacznie zdefiniowana (, co nie znaczy, że np. powszechna jest wiedza, iż przez zawarcie małżeństwa uzyskuje się pełnoletniość, niezależnie od wieku – czytaj: „czekasz na spadek, to się nie żeń za młodu, tylko rób, co mówi dziadek”).
Uznanie uprawnionego do zachowku, za „trwale niezdolnego do pracy” w kontekście przepisu art.991 Kodeksu Cywilnego, może natomiast w znacznej mierze zależeć od inicjatywy dowodowej i odpowiedniej argumentacji prawnej przedstawionej w procesie sądowym (warto pamiętać, że w przeciwieństwie do spraw o stwierdzenie nabycia spadku lub o zmianę / uchylenie postanowienia spadkowego, sprawy o zachowek odbywają się w trybie procesu, a nie w postępowaniu nieprocesowym, co oznacza, m.in. to, że ciężar dowodzenia faktów spoczywa bezpośrednio na tym, kto wnosi pozew do sądu).
Ustalenie właściwego „ułamka”, to jednak dopiero połowa sukcesu. Należy, bowiem wyliczyć tzw. substrat zachowku, czyli coś, przez co ten ułamek będziemy mogli przemnożyć. Tu, pole do argumentacji i inicjatywy dowodowej bywa naprawdę spore i jest wprost proporcjonalne do ilości tzw. aktywów (upraszczając – majątku) i pasywów (upraszczając – długów), wchodzących do majątku spadkowego. Punktem spornym bywają najczęściej wyceny poszczególnych składników majątkowych, darowizny wykonane przez spadkodawcę, koszty wychowania i wykształcenia, zapisy testamentowe, koszty pochówku i zarządu majątkiem spadkowym, czy nawet (, co wynika m.in. z moich własnych doświadczeń w tej materii) – pośmiertnie ujawnione notatki spadkodawcy, wskazujące na różne nieznane wcześniej zobowiązania. Przy czym, jak już wspomniałem powyżej, biorąc pod uwagę podstawową w prawie cywilnym zasadę – tzw. kontradyktoryjności, to właśnie osoba dochodząca roszczeń z tytułu zachowku będzie musiała wykazać, co wchodziło w skład majątku spadkowego. Zadanie to może być ułatwione wówczas, gdy sporządzono tzw. spis inwentarza (, czyli zestawienie i opis składników majątkowych). Wskazówkę, co do tego, czy taki spis mógł zostać zrobiony odnajdziemy już w Postanowieniu o stwierdzeniu nabycia spadku, lub w Akcie poświadczenia dziedziczenia. W przypadku, bowiem, gdy którykolwiek ze spadkobierców nabył spadek z dobrodziejstwem inwentarza, istnieje prawdopodobieństwo (,aczkolwiek niestety nie - pewność), że zarządzono wykonanie takiego spisu. Przy czym zazwyczaj spis inwentarza sporządza komornik na zlecenie sądu spadku.
Omawiając na koniec, pozornie banalne pytanie, – „od kogo dochodzi się zachowku?”, należy wskazać zgodnie z tym, co podpowiada logika, że oczywiście w większości przypadków zobowiązanym będzie – spadkobierca (bądź spadkobiercy).
Bywa jednak i tak, że spadkobierca nie otrzymał nic w spadku, bo już za życia, spadkodawca rozporządził całym swoim majątkiem wykonując darowizny czy też zapisy testamentowe, bądź to na rzecz innego spadkobiercy, bądź też na rzecz osób / podmiotów prawnych w ogóle z nim niespokrewnionych. Czy oznacza to, że potencjalny uprawniony do zachowku musi się wówczas pogodzić z tym, że nie dostanie po spadkodawcy nic, bo ten przykładowo oddał wszystko, co miał na Fundację Ratowania Nowofundlandzkich Wielorybów (nazwa przykładowa - równie dobrze, może to być np. Fundacja Ratowania Diabłów Tasmańskich :), pomijając skłócone z nim dzieci. Nie koniecznie. Obok roszczenia o zachowek, Kodeks Cywilny przewiduje, bowiem także roszczenie o uzupełnienie zachowku.
Warto tu przytoczyć orzeczenie wskazujące na charakter tego roszczenia. Otóż, zgodnie z Wyrokiem Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 30 stycznia 2008 r. (sygn. III CSK 255/07): „Jeżeli spadkodawca dokonał darowizny wyczerpującej cały spadek, uprawniony do zachowku może dochodzić od obdarowanego, roszczenia o zachowek w granicach określonych w art. 1000 KC”. Wymieniony przepis zakreśla zaś następujące granice: „§ 1. Jeżeli uprawniony nie może otrzymać należnego mu zachowku od spadkobiercy lub osoby, na której rzecz został uczyniony zapis windykacyjny, może on żądać od osoby, która otrzymała od spadkodawcy darowiznę doliczoną do spadku, sumy pieniężnej potrzebnej do uzupełnienia zachowku. Jednakże obdarowany jest obowiązany do zapłaty powyższej sumy tylko w granicach wzbogacenia będącego skutkiem darowizny. § 2. Jeżeli obdarowany sam jest uprawniony do zachowku, ponosi on odpowiedzialność względem innych uprawnionych do zachowku tylko do wysokości nadwyżki przekraczającej jego własny zachowek. § 3. Obdarowany może zwolnić się od obowiązku zapłaty sumy potrzebnej do uzupełnienia zachowku przez wydanie przedmiotu darowizny”.
Te ramy odpowiedzialności, należy uzupełnić o jedną równie istotną kwestię. Zarówno roszczenie o zachowek, jak i roszczenie o jego uzupełnienie, stanowią tzw. roszczenia o zapłatę sumy pieniężnej i jako takie podlegają przedawnieniu. Obecnie kwestię tą reguluje art.1007 Kodeksu Cywilnego, zgodnie, z którym: „§ 1. Roszczenia uprawnionego z tytułu zachowku oraz roszczenia spadkobierców o zmniejszenie zapisów zwykłych i poleceń przedawniają się z upływem lat pięciu od ogłoszenia testamentu. § 2. Roszczenie przeciwko osobie obowiązanej do uzupełnienia zachowku z tytułu otrzymanych od spadkodawcy zapisu windykacyjnego lub darowizny przedawnia się z upływem lat pięciu od otwarcia spadku.” Warto jednak pamiętać, że przepisy dotyczące przedawnienia roszczenia zachowkowego zmieniały się i w przypadku, gdy otwarcie spadku nastąpiło przed nowelizacją Kodeksu Cywilnego wprowadzającą obecne brzmienie przepisów, należy uwzględnić normy obowiązujące w tamtym okresie, oraz tzw. przepisy przejściowe. Niekiedy powstaje z tego niezła łamigłówka (o czym więcej w kolejnej części poświęconej prawu spadkowemu).
Radca prawny
Marcin Pych