Od lipca 2018 zmiana przepisów o przedawnieniu w prawie cywilnym
Nowe terminy przedawnienia
W powszechnej opinii instytucja przedawnienia kojarzona jest przede wszystkim z prawem karnym, a sprowadza się, mówiąc w uproszczeniu, do braku możliwości ukarania sprawcy przestępstwa po upływie określonego czasu. Wiele osób nie zdaje sobie jednak sprawy, że również na gruncie prawa cywilnego upływ czasu może mieć znaczenie dla więzi łączącej strony stosunku prawnego - dłużnika i wierzyciela. Nowelizacja Kodeksu cywilnego i innych ustaw z dnia 13 kwietnia 2018 r. (Dz.U. 2018 poz. 1104) wprowadziła istotne zmiany w terminach przedawnienia oraz zasadach jego obliczania. A zatem kiedy dług się przedawni?
Do tej pory podstawowym terminem przedawnienia roszczeń był okres dziesięciu lat, zaś dla roszczeń o świadczenia okresowe (czyli powtarzających się np. comiesięczny czynsz za mieszkanie) oraz dla roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej termin przedawnienia wynosił trzy lata. O ile w drugim przypadku termin pozostał niezmieniony, to nowe prawo ustaliło podstawowy termin przedawnienia na sześć lat. Polskie regulacje zbliżają się więc do tych stosowanych w państwach europejskich, albowiem taki termin obowiązuje w Anglii, we Francji jest to okres lat pięciu (dotyczący zobowiązań kontraktowych), zaś u naszych zachodnich sąsiadów podstawowy termin jest jeszcze krótszy i wynosi trzy lata (źródło: Rewolucja w przedawnieniu, Dziennik Gazeta Prawna, 9 lipca 2018 r.)
Kolejną nowością, jak się wydaje o nawet dalej idących praktycznych konsekwencjach, jest wprowadzony opisywaną nowelizacją zapis, iż po upływie terminu przedawnienia nie można domagać się zaspokojenia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi. Do tej pory pozwany sam musiał zwrócić uwagę sądu na fakt przedawnienia roszczenia (podnieść taki zarzut), obecna regulacja nakłada na skład rozpoznający daną sprawę konieczność badania z urzędu czy roszczenie kierowane przeciwko konsumentowi może być jeszcze dochodzone w postępowaniu sądowym.
Wątpliwości praktyczne
Nowelizacja dopuszcza jednak wyjątek od wskazanej wyżej reguły, albowiem zgodnie z brzmieniem nowego przepisu w wyjątkowych przypadkach sąd może, po rozważeniu interesów stron, nie uwzględnić upływu terminu przedawnienia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi, jeżeli wymagają tego względy słuszności. Mamy więc tu do czynienia z tzw. klauzulą generalną, czyli pojęciem nieostrym, wymagającym doprecyzowania w konkretnym sporze, w konkretnej sytuacji. Ustawodawca wskazał przy tym kryteria, którymi powinien kierować się sąd w takim wypadku. Są to:
- długość terminu przedawnienia,
- długość okresu od upływu terminu przedawnienia do chwili dochodzenia roszczenia, oraz
- charakter okoliczności, które spowodowały niedochodzenie roszczenia przez uprawnionego, w tym wpływ zachowania zobowiązanego na opóźnienie uprawnionego w dochodzeniu roszczenia.
Z jednej strony przepis o takiej konstrukcji może rodzić znaczne wątpliwości interpretacyjne, co jest podstawą krytyki tego zapisu przez licznych przedstawicieli prawniczej praktyki, z drugiej zaś strony zasadnym wydaje się być rozwiązanie dające oręż wierzycielowi do domagania się swoich roszczeń po upływie trzyletniego terminu w sytuacji, gdy dłużnik swym nierzetelnym zachowaniem unikał wywiązania się ze swoich zobowiązań.
Nie ma natomiast wątpliwości, że we wszystkich tych sytuacjach w których możliwe będzie zastosowanie reguł niekorzystnych dla dłużnika-konsumenta powinien on zachowywać się przed sądem aktywnie, dbać w toczącej się sprawie o swoje interesy, a nie biernie czekać na rozstrzygnięcie, zwłaszcza zaś biorąc pod uwagę fakt, że jego procesowym przeciwnikiem będzie nie rzadko podmiot profesjonalny np. firma windykacyjna.
Podkreślić należy również to, iż nowe zapisy zmieniają sposób obliczania terminu przedawnienia. Nowy sposób wprowadza zasadę, że koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata. Przypomnijmy, że bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne – tu przepisy pozostają bez zmian. Co ważne niezmienione pozostają zasady przerywania biegu przedawnienia.
Do roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie opisywanej nowelizacji, tj. przed 9 lipca 2018 r., i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych stosuje się od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy przepisy w nowym brzmieniu. Natomiast jeżeli zgodnie z nowymi zapisami, termin przedawnienia jest krótszy niż według przepisów dotychczasowych, bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się z dniem 9 lipca. Jeżeli jednak przedawnienie, którego bieg terminu rozpoczął się przed tą datą nastąpiłoby przy uwzględnieniu dotychczasowego terminu przedawnienia wcześniej, to przedawnienie następuje z upływem tego wcześniejszego terminu.
Na zakończenie wspomnieć należy, że w artykule mowa o „podstawowym”, czyli stosowanym co do zasady terminie przedawnienia, ale w wielu przypadkach prawo wprowadza odmienną, zwykle krótszą, długość okresu przedawnienia. Tytułem przykładów wskazać należy prawo pracy stanowi o trzyletnim okresie przedawnienia roszczeń ze stosunku pracy (licząc od dnia w którym roszczenie stało się wymagalne), zaś prawo spadkowe wprowadza pięcioletni okres przedawnienia roszczeń z tytułu zachowku. Skrócone terminy odnoszą się także do wielu umów zawieranych w obrocie gospodarczym dlatego w każdej sprawie należy dokładnie badać czy termin przedawnienia już upłynął.
aplikant adwokacki Radosław Łozowski